Wpisy


Cisza po drugiej stronie ram

Są miejsca, które umierają po cichu, z dala od ludzkich spojrzeń. Ta stara, opuszczona plebania jest jak zamknięty rozdział w księdze lokalnej historii. Przez lata tętniła życiem, była świadkiem ludzkich dramatów, modlitw i codziennych spotkań. Dziś jej jedynym towarzyszem jest czas i rozrastająca się obok zieleń, która powoli upomina się o swoje.

Gdy patrzę na to puste, pozbawione szyb okno, widzę coś więcej niż tylko zniszczone drewno i łuszczący się tynk. Widzę zapomnienie. To kadr o świecie, który odszedł na emeryturę, choć wciąż stoi fizycznie tuż obok nas. Czarno-biała fotografia pozwala odrzucić zbędne kolory i skupić się na tym, co najważniejsze – na surowej strukturze przemijania.

Ile historii uciekło przez to otwarte okno?

error: Treść jest chroniona!!!