-

„Jeszcze troszeczkę…”
To był letni dzień i jak każdego dnia, przed pracą spakowałem aparat i wyruszyłem w drogę na rowerze. Moja droga do pracy wiodła przez wieś Gostyń, w której żyję i las, aż do Łazisk Górnych. Po wyjechaniu z lasu zatrzymałem się, a moim oczom ukazała się scena z koziołkiem sięgającym gałęzi drzewa. Stojąc i patrząc…

