-

Szarak
Sobotni poranek był chłodny tak jak każdy o tej porze roku. Jeszcze nie wiosna i już nie zima. Przemierzając las w poszukiwaniu obiektów do uwiecznienia obserwowałem jak cześć roślin w porannym słońcu budzi się już do życia. Gdzieś w oddali echo leśne roznosiło stukanie kilku dzięciołów, a w przerwach słychać było piskliwe świergoty sikorek, które…
-

„Jeszcze troszeczkę…”
To był letni dzień i jak każdego dnia, przed pracą spakowałem aparat i wyruszyłem w drogę na rowerze. Moja droga do pracy wiodła przez wieś Gostyń, w której żyję i las, aż do Łazisk Górnych. Po wyjechaniu z lasu zatrzymałem się, a moim oczom ukazała się scena z koziołkiem sięgającym gałęzi drzewa. Stojąc i patrząc…

